Muzeum Badań Polarnych w Puławach (w organizacji)


Publikacje

(strona w budowie)

Do wielkiej rzeki dopłynę jutro,

Bo jutro lato kończy się

I nie powinienem robić wrażenia,

Że umierać mi się chce.

Słowa nieformalnego hymnu rosyjskich geologów pracujących w regionach polarnych przypomniały mi sytuację, w jakiej sam się znalazłem podczas geologicznych prac na Syberii. Była późna jesień. Nocowałem nad górskim potokiem, kilkadziesiąt kilometrów od cywilizacji. Rano cała okolica pokryta była szronem, a wczorajsza herbata zamarzła mi w kubku. Było paskudnie i żeby wrócić do życia musiałem mocno wziąć się w garść. Wtedy po raz pierwszy zastanowiłem się, dlaczego ludzie zapuszczają się w niegościnny subpolarny i polarny świat.

Norwegia to kraj o zimnym i nieprzyjaznym dla człowieka klimacie, a jej mieszkańcy zawsze uzależnieni byli od dzikiej, często niebezpiecznej przyrody i  burzliwego arktycznego morza. Współcześni mieszkańcy tych ziem wiele cech przejęli od swych przodków – normańskich wojowników zwanych wikingami.

Narody skandynawskie od początku swojej historii brały udział w poznawaniu krain polarnych. Szwedzkie badania Arktyki zapoczątkowali wikingowie zamieszkujący południowo-zachodnie brzegi Półwyspu Skandynawskiego. Razem z Norwegami i Duńczykami organizowali wyprawy, które docierały do Wysp Owczych, Islandii, Grenlandii i Ameryki Północnej. Szwedzkie rody wikingów zamieszkujące północno-wschodnie brzegi Bałtyku penetrowały jego basen, ziemie rosyjskie – także polarne i subpolarne – i rzekami docierały do Morza Czarnego czy Śródziemnego.

O klimacie myślimy jak o czymś mniej lub bardziej stałym. Jesteśmy przyzwyczajeni do cyklu zmian: wiosna, lato, jesień, zima, a każdy następny rok tylko w niewielkim stopniu różni się od poprzedniego. Specjaliści – klimatolodzy, geolodzy – wiedzą jednak, że zmiany klimatu występowały na naszej planecie zawsze, choć niekoniecznie były cykliczne, a czasem były wręcz bardzo radykalne.


Podczas codziennych zajęć nie zastanawiamy się nad tym, że jesteśmy częścią bardzo złożonego środowiska przyrodniczego, które powstało – bagatela – ok. 4,5 mld lat temu. Spróbujmy prześledzić dzieje naszej planety i procesy, które doprowadziły do powstania na niej życia, a więc także nas samych
Piotrowski

Pociąg wolno wyjechał na brzeg sinoszarego morza. To Cinina Tatarska – po dziesięciu dniach podróży i przejechaniu dziewięciu stref czasowych dotarłem na koniec Azji. Jeszcze tylko osiemnastogodzinny rejs promem i będę w Guberni Sachalińskiej jedynej całkowicie wyspiarskiej prowincji Rosji.